Back to chronological / alphabetical list

------------------------------------------------------------------------



------------------------------------------------------------------------

Yet another radio receiver, manufatured "back in the day" by our domestic Unitra company... This particular model, Tola R-615, has a sentimental value for me. I've listened to almost identical radio (mine had a crimson color) for years in my childhood in polish city of Lodz. Radio Parada, radio Manhattan, etc. - some wicked, strange stations from the '90s. Memories... About 10 years ago I rode the nostalgia wave and bought this unit on a flea market, if I remember correctly for 5 zloty (about $2). Then I had to move to a new place and it landed in a cardbox somewhere in my storage... Today is theday to finally make it shine on this page ;)

My unit looks like it was never used - it had only a couple of tiny scratches on its housing... So it didn't take me long to "restore" it ;) Operation of this model is very intuitive. There are three dials: one to set a desired volume level (with build-in power switch), one to select a wave range - with four positions, and one analog dial used to precisely tune-in. I remember the times, when I was listening to so-called "number station" in the SW range when I was a kid - the receiver is very sensitive and the dial reacts to the smallest finger touch (and I mean it in a positive way). There's a nice telescopic antenna and a folding carrier. You can power it with a standard AC cord or with a set of "big" batteries. There's also a "hidden" mini-jack socket on the back of the unit.

------------------------------------------------------------------------

Kolejny radioodbiornik wyprodukowany za "lepszych" czasów przez naszą rodzimą Unitrę... Model ten - Tola R-615 - ma dla mnie szczególną wartość, gdyż niesie ze sobą pewien ładunek sentymentu. Identycznego radia, tyle że w karmazynowym, politycznie poprawnym kolorze używaliśmy w latach mojej młodości w domu rodzinnym, w Łodzi. Słuchało się na nim radia Manhattan, radia Parada, itp. dziwnych stacji lat '90. Ech, wspomnienia... Z powodu sentymentu właśnie zakupiłem ten sprzęt prawie 10 lat temu na pchlim targu za parę złotych. Ostatecznie przez wzgląd na zamieszanie w moim życiu wylądował na długi okres w piwnicy zapakowany w karton. Dzisiaj przyszła wreszcie kolej na jego prezentację.

Mój egzemplarz jest o tyle ciekawy, że wygląda na praktycznie nieużywany - posiada dosłownie parę drobnych rysek na obudowie. Nie miałem więc zbyt wielkich problemów z jego restauracją :) Obsługa radioodbiornika jest banalnie prosta - mamy pokrętło głośności pełniące jednocześnie funkcję włącznika, pokrętło strojenia oraz przełącznik zakresu fal. Pamiętam bardzo dobrze, jak nasłuchiwałem tzw. "number stations" na zakresie SW - regulator strojenia jest niezwykle czuły i reaguje na najdrobniejszy ruch palców. Odbiornik wyposażony jest w rozkładaną antenę teleskopową oraz "nosidełko". Zasilany może być bezpośrednio z sieci bądź za pomocą zestawu "grubych" baterii. Z tyłu możemy odnaleźć również dość niefortunnie ulokowane gniazdo słuchawkowe mini-jack.

------------------------------------------------------------------------
(C) Piotr Ciesielski / YT page / FB profile