Back to chronological / alphabetical list

------------------------------------------------------------------------



------------------------------------------------------------------------

I'm almost done with all those crappy rubber-domes from my storage room... Unfortunately, new models do not cease to surprise me... And I mean in a bad way, I just can't belive someone could defecate such nasty turds. Model KB-7001 (don't waste your time trying to find this number anywhere beside the PCB inside) is probably the WORST board I've ever came across in my workshop. Let's start with some positives, shall we? Well, screws that keep the case in one piece are quite long, so both pieces of the housing nicely and tightly fit together. Yeah, that's it - absolutely everything else is a total failure. Plastic is of the lowest quality I've seen. What's even worse, they decided to paint it over with some silver coating - WITHOUT ANY PRIMER, so it's a matter of one day max. you will get awful, black blobs (discolorations) all over your board, which you obviously can do nothing about. Hell, they didn't even bothered to clean main components before painting - in some places someone sprayed over dust. The feeling is absolutely horrible, unacceptable on any level - there's no spacebar stabilization (!), caps overlap each other, which clearly indicates lack of any quality control. It's really unpleasant to even touch the top of the key - the plastic has extremely awful texture/consistency. Good luck with fast typing on this abomination - it's just impossible.

I had to spray some silver lacquer over when desperately trying to make it look "restored" - paint was literally coming off when I touched it. The board is very similar to MCK 036 Alaska unit.

------------------------------------------------------------------------

Liczba beznadziejnych modeli klawiatur w moim magazynie powoli się kończy. Nie oznacza to jednak, że na mecie mojego maratonu nic mnie już nie zaskakuje. Niestety, rzadko bywa, że są to niespodzianki pozytywne. Opisywany model KB-7001 (którą to numerację można odnaleźć jedynie dzięki inspekcji wnętrza ustrojstwa - na płytce PCB) to najprawdopodobniej NAJGORSZA klawiatura jaką miałem u siebie. Z plusów mogę wymienić jedynie długie śrubki skręcające obudowę, dzięki którym każdy punkt styku rzeczywiście trzyma (a nie udaje że trzyma, jak to zazwyczaj bywa w tych wynalazkach). Cała reszta to już prawdziwa sodoma i gomora - począwszy od żenującej jakości tworzywa, z którego sprzęt odlano, przez malowanie bez żadnego podkładu - przez co na obudowie natychmiast wyłażą paskudne, głębokie czarne plamy spod spodu, tragiczne wykończenie ("farfocle" na plastikach, niedomalowania na spodzie), na KATASTROFALNYCH doświadczeniach towarzyszących pisaniu kończąc. Brak słów aby opisać klawisze rozłażące się na wszystkie strony, brak stabilizacji spacji, kapturki stłoczone jeden obok drugiego (i haczące o siebie - ponownie wina wykończenia, a raczej braku) oraz nieprzyjemne uczucie podczas dotykania opuszkami czoła klawisza (fatalny plastik). Nie da się na tym szajsie pisać szybko, to jest po prostu awykonalne.

Prócz czyszczenia musiałem sięgnąć po srebrny lakier podczas restauracji - farba z tworzywa odchodziła właściwie płatami. Klawiatura jest bardzo podobna do modelu MCK 036 Alaska.

------------------------------------------------------------------------
(C) Piotr Ciesielski / YT page / FB profile