Back to chronological / alphabetical list

------------------------------------------------------------------------



------------------------------------------------------------------------

KB-6251EA is yet another ALPS board I received for a "stubborn switch" maintenance. At first, I thought it may be a PCB-related issue ("deaf" keys were located in the lower part of the unit). That would be bad news... I just hate repairing interrupted pathes. Fortunately, it turned out it's just verdigris, which often appears on steel contact leafs inside of the switch housing. It's a rather typical sight in vintage ALPS boards, really. After cleaning about 300+ of those, I'm slowly getting used to it :) It took me about an hour to make this NTC fully operational. But I just couldn't resist and performed a full visual restoration (mind that the client didn't ask for it :). I've cleaned the case and all caps, which were covered in strange, dark substance. Now that took me some time to get rid off! "S" keycap was missing, so I had to substitute it with a different, ALPS-mounted spare. Unfortunately, the "borrowed" cap was kind of yellowed - had to retrobright it overnight.

What's there more to say... 6251EA variant is almost identical with the ones I already wrote about before - KB-6752EA, Optimus KB-6251 and KB-6251EN - obviously, with different switch type (here it's a "complicated" white SKCM Alps). All those NTC models differ in some small details, which are barely noticeable by a "standard" user: printed or double-shot caps, various layouts, a slightly altered shape of the case. That's all folks!

------------------------------------------------------------------------

Kolejna klawiatura, którą otrzymałem w celu naprawy niedziałających klawiszy. Koncentracja "głuchych" symboli w dolnych partiach układu sugerowała uszkodzenie płyty głównej PCB w środku - usterka ciężka do usunięcia... Na całe szczęście winowajcą okazała się zwykła śniedź gromadząca się ma metalowej blaszce kontaktowej wewnątrz przełącznika - dość typowa usterka w "skomplikowanych" switchach typu ALPS. Po wyczyszczeniu z nalotu kilkuset "ALPS-ów" nabrałem w tym temacie wprawy :) Bardzo szybko udało mi się doprowadzić sprzęt do stanu pełnej sprawności technicznej. Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie pokusił się niejako przy okazji o pełną restaurację wizualną klawiatury. Przede wszystkim musiałem usunąć z klawiszy i obudowy nagromadzony przez lata nalot - szła mi ta czynność niezwykle opornie. Na części kapturków znajdowały się jakieś dziwne nacieki, które odpuściły dopiero po długiej kąpieli w detergencie. Drugim mankamentem był odmienny kolor jednego z klawiszy - "S". Został on "pożyczony" z innej klawiatury (z racji uszkodzenia oryginalnego kapturka). Niestety, wymagał wybielania. Noc moczenia w perhydrolu z aktywatorem wyszła mu na dobre.

Cóż więcej rzec - model 6251EA to - pomijając odmienny rodzaj przełącznika (ALPS skomplikowany) - wierna kopia opisywanych tutaj wcześniej modeli KB-6752EA, Optimus KB-6251 oraz KB-6251EN. Różnice dla zwykłego użytkownika są ledwie zauważalne - prócz odmiennych, często dziwnych przełączników, mogą to być zwykłe bądź podwójnie wstrzeliwane kapturki, różne układy klawiszy, ewentualnie lekko zmieniony kształt obudowy.

------------------------------------------------------------------------
(C) Piotr Ciesielski / YT page / FB profile