Back to chronological / alphabetical list

------------------------------------------------------------------------



------------------------------------------------------------------------

A ghost board - without any identification sticker/label to be found on it. Just like in case of the Tracer model I've already talked about, I found some info on the PCB inside - then I've crawled through some old discussions from the early '00s over the Net, and finally - got the model number, LK 602. Seriously, it all doesn't really matter - there are other markings on the membrane sheet that clearly indicate it's a "601" model - which was the previous iteration of those crappy boards. So I guess they must've recycled old parts here! Whatever :)

It's a pretty old unit (year 2002), but there's really nothing to admire here. A simple, cheap rubber dome, with low profile caps. Screws that hold the case together are very long, so both parts fit each other really tight - it's a plus then... Domes they've used should be really called "rubbish domes" - they are so tiny, about 4mm in radius! They don't "spill" after removing the back cover, because they stick tightly into the bottom of the caps. The whole design is very similar to laptop keyboards, except it's missing the scissor stabilisers... Hell, there's no stabilisation at all beside a simple metal rod under the spacebar! It greatly affect the typing experience, which SUCKS. The board isn't operational anyway... LEDs blink after connecting it to a PS/2 port, but that's it - the PC doesn't register any key I try to press. I gave up on this crap - it's definitely not worth the trouble.

------------------------------------------------------------------------

Klawiatura - widmo, bez żadnego numeru ewidencyjnego na obudowie. Podobnie jak w przypadku felernego "Tracera", jedyne oznaczenia udało mi się odnaleźć na płytce PCB wewnątrz. Naprowadziło mnie to na stare wątki w archiwach sieci Internet i domniemany numer modelu LK 602. Już nie chcę rozwijać tematu, bo membrana ma nadruki liczby "601", czyli najprawdopodobniej została wyprodukowana dla modelu wcześniejszego, a później firma uskuteczniła mały recycling...

Mimo swojego wieku (rok produkcji 2002) klawiatury nie ma za bardzo za co pochwalić. Ot, standardowy gumiak o bardzo niskim skoku klawiszy. Śrubki skręcające obudowę są słusznej długości, co eliminuje problem rozłażących się elementów. Gumki pod klawiszami można nazwać właściwie "gumeczkami" - są to malutkie odlewy o średnicy ledwie kilku milimetrów. Nie rozsypują się po otworzeniu obudowy gdyż siedzą dość ciasno w spodach kapturków. Cała konstrukcja bardzo przypomina klawiatury stosowane w laptopach, brakuje tylko "nożyczek". Prócz spacji nie odnalazłem też żadnej stabilizacji przy większych klawiszach - Enter, Shift, etc. - czego niestety bardzo brakuje podczas pisania. Ogólnie wrażenia podczas kontaktu z tym sprzętem oceniam jako nad wyraz mierne. Negatywne odczucia potęguje fakt, że sprzęt (oczywiście już po czyszczeniu!) okazał się być niesprawny - włącza się, kontrolki na płytce PCB migają... i nie reaguje na żaden klawisz. Pokręciłem głową i dałem sobie ostatecznie spokój, jak to zazwyczaj bywa przy problemach z elektroniką.

------------------------------------------------------------------------
(C) Piotr Ciesielski / YT page / FB profile