Back to chronological / alphabetical list

------------------------------------------------------------------------



------------------------------------------------------------------------

KB-301 is somewhat similar to OK-100m model I wrote about earlier. I got it from my former workplace. It's quite hard to find any information about it over the Net... Produced by Taiwanese KME company (Key Mouse Electronic Enterprise Co Ltd.), their project was rebranded several times around the World, mostly by small PC "producers", which often attached a "no-name" board to their sets.

And again, a simple, cheap design from the early '90s surprised me with its superb quality construction. The case feels very heavy and solid. High-profile keys produce a distinctive "click" sound. I used a very similar board during my childhood. Got it together with an Optimus-branded home computer, so I feel a little sentimental about such devices. It's a pure nostalgia factor I think... Guess the noise can become quite problematic for other people, in office environment for example.

Technical specs: lenght 46cm, width 17cm; DIN AT/XT interface; cable lenght ~1,00m; 101 standard keys

The board has a pair of solid, folding feet on the back to regulate the inclination angle. There's also an XT/AT switch to set the proper protocol we want to use. The microchip on the PCB reads "Intel 1977" - it's identical to Chicony boards I've restored earlier.

I ran into some problems when trying to bleach plastic parts. They turned out to be extremely resistant to the chemical deyellowing paste, especially the case edges. Had to do this thing for 3 days straight, before I got any satisfying results. I have to say that in the end it was definitely worth the trouble.

It's quite difficult to detach keycaps from the switches, so you should be careful and patient while doing that, as you can crack something by accident. I lubed all stabilizers and other elements to achieve smooth operation. At the end of the restoration process I've used a plastic protector spray called PLAK.

In old XT/AT keyboards the thing that's most difficult to clean is their DIN cable, as it often has a "spring" shape. The dirt accumulates in its coils, and I just hate cleaning those...

Thankfully, the board turned out to be fully operational. Anyhow, I would restore it visually anyway - It's getting harder to find a XT board in Poland every day, especially one that's still working!

------------------------------------------------------------------------

"Bliźniaczy" dla modelu OK-100m egzemplarz klawiatury, pochodzący z demobilu w pracy. Bardzo ciężko odnaleźć jakiekolwiek informacje dotyczące tego sprzętu. Producentem jest firma KME (Key Mouse Electronic Enterprise Co Ltd.) z Tajwanu. Ich projekt poddawany był wielokrotnemu rebrandingowi na całym świecie, najczęściej przez małe firmy komputerowe, które dołączały "klawiatury bez nazwy" - zwane potocznie "noname" - do sprzedawanych zestawów komputerowych.

I ponownie, budżetowa tajwańska konstrukcja zaskoczyła mnie wysoką jakością wykonania. Klawiatura jest ciężka i bardzo solidna. Klawisze o wysokim skoku wydają z siebie bardzo charakterystyczne "kliknięcie". Wraz z moim pierwszym komputerem PC marki Optimus otrzymałem podobną, "stukającą" klawiaturę, dlatego też mam do tego typu atrakcji sentyment. Zdaję sobie jednak sprawę z faktu, iż generowany hałas może być naprawdę uciążliwy, np. w biurze, gdzie intensywnie użytkowane są pakiety biurowe i edytory tekstu.

Parametry techniczne: długość 46cm, szerokość 17cm; interfejs DIN AT/XT; długość kabla:~1,00m (zwinięty); klawisze 101 standard

Klawiatura posiada parę solidnych, rozkładanych "nóżek" dla osób preferujących szerszy kąt nachylenia przy pisaniu. Na spodzie zlokalizowany jest również standardowy przełącznik trybu pracy, XT/AT. Sercem eletroniki schowanej wewnątrz jest układ firmy Intel, rok 1977 - rozwiązanie bliźniacze do sprzętu Chicony.

Muszę przyznać, że wybielanie klawiszy było wyjątkowo żmudne i bardzo pracochłonne. Największą odpornością na działanie pasty retr0bright wykazały ranty obudowy, które wylegiwały się na słońcu bite 3 dni przed całkowitym "odpuszczeniem" żółtych plam. Jednak powalający efekt końcowy jest wart zachodu.

Klawisze bardzo ciężko odchodzą od "klikających" mechanizmów, także wskazana jest duża cierpliwość przy ich podważaniu. Zatrzaski i rozkładane stopki domagały się smarowania silikonem. Progi sprężynujące pod klawiszami Spacji, Shift oraz Enter uraczyłem solidną porcją smaru stałego. Preparat typu PLAK dokończył dzieła.

W starych klawiaturach XT/AT największym zbieraczem lepiącego się brudu prócz klawiszy jest... kabel DIN. Doczyszczenie na błysk uczernionych zwojów spężynki zwijającej wymaga trochę cierpliwości.

Restaurację klawiatury rozpocząłem przez sprawdzeniem jej stanu techniczego. Na całe szczęście okazała się być koniec końców sprawna... A zresztą - pewnie i tak bym ją wyczyścił, do jakiejś rekonstrukcji wizualnej. Coraz ciężej wynaleźć w Polsce klawiaturę XT, zwłaszcza działającą!

------------------------------------------------------------------------
(C) Piotr Ciesielski / YT page / FB profile