Back to chronological / alphabetical list

------------------------------------------------------------------------



------------------------------------------------------------------------

"Turbo" series boards always bring a big smile on my face when I stumble upon one in my workshop. There are so many "different", wicked models here: "Turbo Trak", "Turbo Plus", "Turbo Jet", etc. All of those are almost identical, common rubber-domes from the '90s. Yeah, there are noticeable differences, like some units have additional "Power" buttons, a curved spacebar key and/or the whole case. Still, it boosts the model number by another thousand, or adds a "plus" to the end... Yeah, right :) Funny thing, it's a simple marketing, but people still fall for it.

That begs for a question: are those boards really a total piece of crap? Well, it turns out they aren't that bad! Nay, when compared with some modern, keyboard-alike products from the XXI century, all those Turbo units look like top league. First of all, the case is made of a very solid, stiff material of high quality. Keycaps have high profile, there are individual domes under each of them - which I don't normally applaud, but those are made of very thick, durable rubber. What's more, they were put in really deep holes made in the top part of the case. Thanks to this, domes won't "spill" around after removing the back. Ah, and don't forget the mystical "Fn" button - it resembles the "Macro" key from BTC boards a little. I've no idea what was it's original purpose :)

------------------------------------------------------------------------

Klawiatury serii "Turbo" od KME wywołują uśmiech na mojej twarzy, za każdy razem gdy jakąś odnajdę w swojej kolekcji. Mamy więc "Turbo Trak", "Turbo Plus", "Turbo Jet", itp. wygibasy w nazewnictwie modeli, które praktycznie się od siebie nie różnią. Owszem, zdarza się że producent dorzuci zestaw "potrzebnych" klawiszy obsługujących wyłączanie/usypianie sprzętu, wygnie jakoś fikuśnie klawisz spacji bądź i całą obudowę, co od razu dodaje kolejny tysiąc do numeru modelu i skutkuje kolejnym "dopaleniem" rozszerzonej nazwy. Koniec końców nie miejmy jednak żadnych złudzeń - to wciąż jeden i ten sam gumowy model bez polotu.

Pozostaje zasadnicze pytanie - czy te klawiatury to rzeczywiście nic nie warty szajs? Otóż wcale nie jest najgorzej! Ba, w porównaniu do niektórych odpadów klawiaturopodobnych z lat 2000+ turbo-traki i inne dziwaki prezentują się nad wyraz dobrze. Przede wszystkim ich obudowa w każdym napotkanym przeze mnie przypadku okazuje się być wyjątkowo solidna, wykonana jest z grubego tworzywa sztucznego wysokiej jakości. Klawisze posiadają wysoki skok, odbijają się na pojedynczych gumkach - co traktowałbym jako minus, ale gumki te są wyjątkowo grube i trwałe. Co więcej, wewnątrz obudowy umieszczone są w głebokich łuzach, dzięki czemu nie rozsypują się na wszystkie strony przy każdym odkręceniu "pleców". Nie zapominajmy też o mitycznym klawiszu "Fn" - odpowiedniku "Makro" z klawiatur BTC! Odrobina tajemnicy nigdy nie zaszkodzi! :)

------------------------------------------------------------------------
(C) Piotr Ciesielski / YT page / FB profile