Back to chronological / alphabetical list

------------------------------------------------------------------------



------------------------------------------------------------------------

Sometimes a device which lands in my workshop is so difficult to restore visually it almost causes a nervous breakdown of mine. Today's Dell E551 is a great example of that - its housing was so badly damaged that I had to sacrifice vast amount of my time and effort to return it to its former, factory state.

Technical specs: width ~36cm, height ~33cm, depth ~37cm; 15" screen, dot 0.28mm; maximum resolution 1024 x 768 pixels, 60Hz; D-SUB DE-15F, 15 pin interface; 220v AC

E551 is a boring, painfully typical representative of CRT monitors produced at the turn of the centuries. Well, maybe its aesthetic, black case was a distinguishing feature back in the day - and the source of my anguish associated with its recent restoration at the same time.

There's a small "imprint" on the inner side of the case from which we can determine names of the original producer (here it's BAYER) and plastic that's been used during the casting. Unfortunately, those bits of information didn't proove to be helpful when I was trying to remove nasty scratches from its surface... Previous owner simply tossed the unit into his basement - can't blame him, it is worthless nowadays. They used a strange, unidentified mixture of lacquer/paint during the technological process to cover all plastic surfaces, which is obviously very hard to recreate at home. I've tried many different paints, fillers, putties, to increase or decrease my airbrush pressure, etc. I've tried cursing, fist threats and prayers - and failed miserably. Those ugly white spots were still appearing from under the transparent lacquer layer.

Yeah, sometimes the game is not worth the candle. I've done everything I could with my limited resources and the unit looks definitely better than before - all those nasty, deep scratches and cracks were removed. Until I have an extensive, powerful workshop with tons of chemical agents, big-ass air compressor with a precise airgun and a dust-free chamber at my disposal - until then, I'll try to avoid Dell products :)

The monitor is fully operational of course. It's a typical rebrand, originally an ACER 7254E. Generated image is quite all right I guess... I'm not exactly an expert in this field, to be honest. The illumination is bright and uniform. There's a set of buttons on the front for basic configuration - it works without an on-screen OSD, there are LEDs with pictograms for corresponding functions under each button, which the user can freely toogle between.

My unit came without the original adjustable "foot". I've used a PLAK plastic coating spray to refresh all black surfaces a little. Also, I've cleaned all of its internal components: CRT areas, the PCB and the inner side of the case were all covered with dust which had to be removed with pressurized air.

acer-7254e.pdf - technical specification, Acer 7254E model

------------------------------------------------------------------------

Podczas przeprowadzanych prac konserwatorskich trafiam czasem na egzemplarze, które powodują u mnie przysłowiowy "płacz i zgrzytanie zębów". Prezentowany monitor Dell E551 jest tego doskonałym przykładem. Wizualna regeneracja zniszczonej obudowy była czasochłonnym i bardzo złożonym procesem, który nieomal doprowadził mnie do załamania nerwowego i porzucenia dalszych prac.

Parametry techniczne: szerokość ~36cm, wysokość ~33cm, głębokość ~37cm; ekran 15", plamka 0.28mm; maksymalna rozdzielczość:1024 x 768 pixeli, 60Hz; interfejs D-SUB DE-15F, 15 pin; zasilanie 220v AC

E551 jest bardzo typowym przedstawicielem monitorów CRT produkowanych na przełomie XX i XXI wieku. Elementem wyróżniającym go na tle licznej konkurencji jest estetyczna, czarna obudowa - źródło wspomnianych już katuszy związanych z jej restauracją.

Odlana wewnątrz plastikowego korpusu tabliczka znamionowa pozwala ustalić skład użytego w procesie wytwarzania tworzywa oraz nazwę fabryki producenta (w tym przypadku firmę BAYER). Informacje te nie okazały się niestety zbyt pomocne, gdy godzinami starałem się usunąć rysy, powstałe w wyniku przechowywania monitora w piwnicy przez poprzedniego właściciela... Wierzchnia warstwa plastiku została napylona niezidentyfikowaną mieszaniną farby i lakieru strukturalnego. Nie pomagało stosowanie różnych specyfików, akryli, lakierów, wypełniaczy, zmniejszanie/zwiększanie ciśnienia aerografu, przeklinanie, wygrażanie pięściami i pomstowanie do nieba. Blade placki i tak świeciły spod lakieru bezbarwnego.

Niestety, czasami gra okazuje się nie warta świeczki. Uczyniłem co mogłem z moim ograniczonym budżetem, powierzchnia i tak wygląda zdecydowanie lepiej niż w pierwotnym stanie, w którym pokryta była głębokimi rysami i pęknięciami materiału. Póki nie będę dysponował kosmicznym warsztatem, wyposażonym w gigantyczną sprężarkę powietrza, kabinę bezpyłową oraz pistolet natryskowy za kilka tyś. nie zabieram się za czarne produkty firmy Dell.

Monitor jest oczywiście w pełni sprawny technicznie. Jest to typowy rebranding modelu ACER 7254E. Parametry wyświetlanego obrazu mogę uznać za zadowalające, ale zaznaczam, że nie jestem w tej dziedzinie ekspertem. Kineskop świeci jasno i równomiernie. Do konfiguracji podstawowych parametrów obrazu służy zestaw przycisków umieszczony na płycie czołowej monitora. Nie posiada on tzw. menu OSD, wybór odpowiedniej funkcji określa zapalenie diody LED pod konkretnym piktogramem.

Nie posiadam niestety regulowanej "stopki" z oryginalnego zestawu. Odrestaurowaną powierzchnię zrewitalizowałem preparatem typu PLAK. Wnętrzne monitora, czyli cała elektronika, okolice kineskopu oraz obudowa zostały solidnie wyczyszczone przy pomocy sprężonego powietrza i delikatnych pędzelków wykonanych z miękkiego włosia.

acer-7254e.pdf - dokumentacja techniczna, model Acer 7254E

------------------------------------------------------------------------
(C) Piotr Ciesielski / YT page / FB profile