Back to chronological / alphabetical list

------------------------------------------------------------------------



------------------------------------------------------------------------

Chicony model KB-9810 represents a significant change in the way keyboards were to be manufactured in the future. It occured somewhere around the turn of the centuries - we have entered the era of flat, low-cost, rubber-dome "pancakes". You sure can forgive 5911 series all those little "improvements" which they made to model 5311, to save a couple of pennies during the production. At least they left the main unit virtually intact, so the typing experience remained unaffected. Unfortunately, that's not the case with 98xx... Its primitive design is simply unacceptable. Plastic is of far inferior quality, small feet serve absolutely no purpose, they were simply broken in my unit. Of course we got three additional ACPI keys - "Standby", "Power off", "Wake up", a very "handy" feature. They are attached to the case on tiny, brittle hinges which wobble a lot even in new, unused units... Their ultimate, unavoidable destiny is to break apart - without a doubt.

The feeling is kind of OK, definitely better than in "modern" dome boards. Still, it's a far cry from 5311 or 5911 series - a completely different league. Thankfully, they've put a rubber sheet inside instead of individual domes (which, by the way, is a next step in keyboard "development", sheeesh!).

My unit required a thorough cleaning and deyellowing. It looks quite OK I guess, but still, I'm very dissapointed with the Chicony's noticeable loss of quality. I love their old dome boards!

------------------------------------------------------------------------

Wyprodukowany w 1998 roku model 9810 od Chicony stanowił pewien przełom w ofercie tejże firmy. Od niego bowiem rozpoczęła się era budżetowych "placków" o kiepskiej konstrukcji. O ile bowiem można wybaczyć serii 5911 drobne "poprawki" do szkieletu 5311 oszczędzające te parę groszy przy produkcji jednego egzemplarza, ale pozostawiające główne elementy robocze właściwie niezmienione, o tyle prymitywna budowa "nowoczesnej" serii 98xx jest po prostu nie do zaakceptowania. Mamy więc cienkie tworzywo o niższej jakości, beznadziejne, chyboczące się nóżki, które przykładowo w moim egzemplarzu się po prostu połamały oraz bardzo "potrzebne" przyciscki ACPI - wzbudzenia, uśpienia, etc. na górnej listwie obudowy. Mechanizm działania tychże jest po prostu żenujący - od nowości chybocą się na wszystkie strony i bardzo szybko pękąją w nich cieniutkie zawiasy.

Jakość pisania jest rzeczywiście nieco lepsza niż we "współczesnych" klawiaturach, ale daleko oj daleko tu do serii 5311 czy też 5911. To już nie ta klasa urządzeń. Wewnątrz na całe szczęście odnajdziemy grubą gumową płachtę zamiast indywidualnych kopułek (które to są przecież kolejnym krokiej w "rozwoju" tych urządzeń).

Mój egzemplarz był mocno zabrudzony i pożółkły, wymagał mycia oraz wybielania. Prezentuje się względnie, ale i tak jestem mocno zawiedziony spadkiem jakości produktów firmy Chicony.

------------------------------------------------------------------------
(C) Piotr Ciesielski / YT page / FB profile