Back to chronological / alphabetical list

------------------------------------------------------------------------



------------------------------------------------------------------------

Today I'm going to write about quite uniqe Cherry board, which I bought online (thanks to a tip from a friend - he's aware of my passion for vintage stuff, so he forwarded me a link). 0777 model has a very unusual layout and operates on MX black switches. Those features make it a little similar to another weird Cherry board I've already written about here - Nixdorf 3299 rebrand. Cursor island has an unusual diamond shape, which is kind of a transitory state between a cross from 122-key layout and an inversed "T" from our contemporary 103-key keyboards. On the left there's a handy "Caps Lock" key, and his "modern" location under the "Tab" is occupied by a "Control" key. Well, some say that's the most convenient thing ever - I tend to disagree. Various other keys are scattered around the board due to its smaller, "space saving" form factor. I think it wouldn't be that easy to get used to.

One thing that definitely catches the eye is a monstrous spacebar. Control LEDs, just like in Nixdorf board, are hidden inside the "Lock" caps. They have cool, electrifynig red color and fit the rest of the board perfectly. All keycaps are double-shots of course - they are idelible, with a beautiful, crisp, standard QWERTY legend.

When assessing the typing experience, it's hard not to compare 0777 with both Nixdorf and NCR boards... It's still an exceptional, wonderful feeling. I guess it might be challenging to get used to linear switches, especially after using rubber dome boards for a longer period of time. Older vintage MX black switches are best suited for gamers' taste - they run way smoother than MX blacks produced nowadays. Maybe it has something to do with lubrication of the slider contact points, but I'm not 100% sure.

During the disassembly I've noticed that the back plate has an unusually low weight. At first I thought it's a simple, thin plastic panel. After a while it occured to me it is made out of aluminum painted black. Inside you can find a G80 series status quo: a huge, wide layer of PCB/electronics. Guys @ Cherry were not fooling around during the '80s! Unfortunately, there is one serious con: the quality of the ABS case. It's not the first time a Cherry board was making funny noises when moved around. Yeah, there were loose plastic bits "flying" inside the case - and as always those were broken screw pockets/casts. I had to use M.E.K. agent again and glue them back into the right place. It was pure luck that none of them got lost, I mean this board is 20+ years old...

To be honest, Cherry makes the most fragile plastic cases... ever! It's a little dissapointing, especially considering the extremely high quality of the other board elements they produce.

In the end I have to admit, it's one of the most beautiful AND most comfortable keyboards I've ever come across in my workshop!

------------------------------------------------------------------------

Dzisiaj zamieszczam dość unikalną klawiaturę od firmy Cherry zakupioną na serwisie ogłoszeniowym dzięki uprzejmości pewnego Internauty... (poinformował mnie o ogłoszeniu wiedząc o moich pociągach do antycznych urządzeń wejściowych). Ze względu na niecodzienny układ oraz zastosowanie przełączników mechanicznych typu Cherry MX Black przypomina troszkę opisywaną przeze mnie już wcześniej klawiaturę firmy Nixdorf - model 3299. "Wyspa" kursorów została niejako ukośnie złamana w kształt rombu, będący "etapem przejściowym" pomiędzy znanym z układu 122 klawiszowego krzyżem, a obecnie stosowaną odwróconą literą "T". Tuż obok kursorów siedzi przełącznik "Caps Lock", zaś tradycyjne miejsce tego klawisza po lewej stronie bloku alfanumerycznego zajmuje "Control". Rozwiązanie bardzo wygodne. Pozostałe klawisze są jednak nieco "porozstrzelane" po płycie w celu upchnięcia całości na zmniejszonej powierzchni.

Uwagę na pewno przykuwa gigantycznych rozmiarów spacja, która "wchłonęła" znane nam klawisze Alt. Diody sygnalizujące, podobnie jak w "Nixdorfie" zostały ukryte w kapturkach "Num Lock", itd. Mają one elektryzujący, czerwony kolor i doskonale wkomponowują się w całość. Wszystkie kapturki są oczywiście podwójnie formowane - nieścieralne, z piękną, wyraźną legendą standard US.

Przy ocenie wrażeń z użytkowania sprzętu również nie sposób uniknąć porównań z opisywanymi wcześniej modelami od firmy Nixdorf i NCR... Coś fenomenalnego. Nie jest oczywiście łatwo przyzwyczaić się do mechanizmu liniowego, zwłaszcza po długotrwałym pisaniu na gumowych kopułkach. Przełącznik vintage ("starszy") black MX na pewno bardzo przypadnie do gustu graczom - działa o wiele płynniej niż czarne switche Cherry produkowane współcześnie.

Podczas rozkręcania sprzętu w celu wyczyszczenia zwróciłem uwagę na wyjątkowo małą wagę "pleców" - płytki tylnej. W pierwszej chwili pomyślałem, że musi ona być wykonana z cienkiego tworzywa. Dopiero po jakimś czasie zauważyłem, że jest to malowane na czarno aluminium. Wewnątrz możemy zobaczyć standard, do jakiego zdążyłem się już przyzwyczaić w przypadku klawiatur Cherry serii G80 - potężna, szeroka warstwa elektroniki. Tutaj nie ma żartów! Zastrzeżenia mogę mieć jednak co do jakości tworzywa, z którego wykonano obudowę. Nie pierwszy już raz sprzęt "stukał", tj. wewnątrz "latały" pokruszone elementy foremek dla śrub montażowych. W dwóch miejscach musiałem użyć niezastąpionego 2-butanonu, który w mgnieniu oka przywraca tworzywo do pierwotnego stanu. Na całe szczęście żaden z małych elementów nie zgubił się przez te 20 lat...

Uczciwie muszę przyznać, że pod względem "ukruszeń" plastiku firma Cherry zajmuje w historii mych renowacji niechlubne I miejsce.

Koniec końców trzeba jednak powiedzieć, że jest to jedna z najpiękniejszych, najwygodniejszych klawiatur jakie miałem przyjemność przyjąć do siebie na warsztat!

------------------------------------------------------------------------
(C) Piotr Ciesielski / YT page / FB profile