Back to chronological / alphabetical list

------------------------------------------------------------------------



------------------------------------------------------------------------

RB-2001 model is special in a couple ways. First of all, it "pretends" to be an asian mechanical board, which turned out to be a rather unpleasant surprise for me. For its defence, they've used a high quality rubber dome with a conductive tip and keycaps that are detachable from sliders. It improves the overall feeling a lot. But the thing that totally blew me away after connecting the unit to a text terminal is a internal buzzer which responds with a muted "beep" after any of the keys hits bottom! That's the first time I encounter such a feature, I thought you can see something like that only in old sci-fi movies (or low budget action flicks from the '90s). On the other hand, thinking about it for a while, this makes kind of twisted sense! What I mean here is that the "switch" is almost silent (it's a dome after all...), so in theory this "beep" gives some feedback to the user that the key press was really registered by the internal system - just like in traditional, mechanical, "clicky" boards. Ultimately, I must say typing on this unit is a lot of fun!

Unfortunately, my specimen was seriously damaged. One of the unusual "cross" sliders was broken in two, which forced me to think really hard about its replacement. The board required a long whitening session too. Keycaps are double-shots, and use a standard cherry MX cross mount. I had to attach a new cable to it - for some strange reasons I've chosen a PS/2 cable, even though this board has an AT/XT switch on the back! Yeah, ingenius indeed...

------------------------------------------------------------------------

Model RB-2001 jest pod paroma względami wyjątkowy. Przede wszystkim "udaje" on swoim wyglądem inne azjatyckie serie mechaniczne, co było na początku dla mnie niemałym (i niezbyt miłym) zaskoczeniem. Na jego obronę przyznaję, że zastosowana gumka zakończona punktowym przewodnikiem wraz z odrębnym suwakiem o dość dziwnym kształcie rzeczywiście "dają radę". To co jednak zwaliło mnie kompletnie z nóg po podłączeniu klawiatury do terminala tekstowego to użycie wbudowanego głośnika sygnalizującego "bzyknięciem" wciśnięcie dowolnego klawisza! Z czymś takim spotykam się rzeczywiście po raz pierwszy. Tego typu "udogodnienia" można czasami zobaczyć na starszych filmach sci-fi, ew. w kiepskim kinie akcji z lat '90. Z drugiej strony, gdyby zastanowić się nad jakąś zasadnością użycia głośniczka, okazuje się to mieć pokrętny sens! W końcu przełącznik jest głuchy (gumowy), więc teoretycznie "piknięcie" daje użytkownikowi informację zwrotną o zarejestrowaniu wciśnięcia przez system, podobnie jak to ma miejsce w "klikających" klawiaturach mechanicznych. W każdym bądź razie pisanie na tym wynalazku sprawia naprawdę wiele radości!

Niestety, posiadany egzemplarz był dość mocno zdezelowany, jeden z nietypowych suwaków był wyłamany, co zmusiło mnie do karkołomnych kombinacji. Obudowa wymagała dwudniowego wybielania. Zastosowane kapturki do klawiszy wytworzone są techniką podwójnego formowania i używają standardowej osady "z krzyżykiem" (pasują do klawiatur firmy Cherry). Musiałem również dorobić nowy kabel do urządzenia... Nie wiem tylko czemu wybrałem interfejs PS/2 zamiast DIN. Głupota.

------------------------------------------------------------------------
(C) Piotr Ciesielski / YT page / FB profile